Rating Polski bez zmian. Agencja Fitch potwierdziła go na poziomie A- z perspektywą stabilną

Agencja Fitch Ratings utrzymała ocenę wiarygodności kredytowej Polski na poziomie A-. Jednocześnie – wbrew oczekiwaniom analityków – utrzymała perspektywę ratingu jako stabilną. Na brak zmiany nie miał wpływu ani silny wzrost gospodarczy, ani niezła sytuacja budżetu.

Ocena Polski według Fitch to wciąż A-. Jest to siódma ocena w 20-stopniowej skali. Plasuje się pomiędzy ocenami pozostałych dwóch agencji „Wielkiej Trójki”, czyli S&P i Moody’s.

Analitycy spodziewali się podwyższenia przez Fitch perspektywy ratingu do „pozytywnej”, ale mało kto liczył na podniesienie samej oceny wiarygodności kredytowej Polski z pominięciem tego kroku. Decyzja agencji dla wielu może być więc zaskoczeniem. Nie zmieniono ani ratingu, ani perspektywy.

Poprzednio, przy grudniowej aktualizacji swoje oceny Polski, agencja Fitch też nie dokonała żadnych zmian.

Decyzja agencji Fitch nie powinna mieć większego wpływu na notowania złotego, ale i tak jest dla Polski ważna wizerunkowo. Od tego jaki mamy rating zależy m.in. zaufanie rynków finansowych do naszych obligacji. Gdy ten rośnie albo wzrasta jego perspektywa inwestorzy chętniej kupują nasze obligacje skarbowe. A to sprawia, że ich oprocentowanie może być niższe. W konsekwencji zapożyczamy się taniej, a więc mniej płacimy odsetek od długu publicznego.

Fitch pisze pozytywnie, perspektywy nie zmienia

Jak podaje agencja, ratingi Polski na poziomie A- odzwierciedla „silne fundamenty makroekonomiczne, wspierane przez stabilne ramy w polityce pieniężnej oraz solidny system bankowy. Ograniczeniem dla ratingów jest niski wskaźnik PKB na osobę wobec mediany krajów porównywalnych oraz wysoki, choć malejący poziom zadłużenia zagranicznego netto”.

W raporcie przypomniano, że deficyt sektora rządowego i samorządowego (general government) obniżył się do 1,7 proc. PKB w 2017 r. z 2,3 proc. PKB rok wcześniej ze względu na wysokie dochody. Zwrócono też uwagę, że wzrost gospodarczy jest silniejszy i bardziej stabilny niż w krajach porównywalnych i osiągnął najwyższy od sześciu lat poziom w ub.r. – 4,6 proc.

Pod koniec lutego przedstawiłem wyjście złotówki z klina zniżkującego i jej deprecjację do poziomu 3.68-3.700

Cena dotarło do poziomu 3.7650 po czym tydzień zamknął się mocną świecą ” spadającą gwiazdą”. Następny tydzień , to świeca „młot” sugerująca dalsze spadki na wykresie.

Złoty w nadchodzących dniach lub tygodniach , będzie zależny od dolara. Uważam, że robiący korektę ostatniego wzrostu dolar będzie umacniał złotówkę. Potencjalne wsparcie widzę na poziomie 3.500 , gdzie mieści się też 61% zniesienia fibo ostatniego ruchu wzrostowego na wykresie.

W dalszej perspektywie , kierunek 4.000 .

Pozdrawiam

Krzysztof Wojciechowski

 

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *