Chińczycy uderzyli w giełdowe indeksy i zatrzęsło się na rynku. Czy to korekta , czy zobaczymy rozpadający się domek z kart ?

Jedna wiadomość z Chin wystarczyła, aby giełdy od Aten i Frankfurtu po Nowy Jork zanotowały silne spadki. Chiński pretekst może dać początek poważniejszej korekcie na rozgrzanych do czerwoności rynkach akcji. Chiński nadzór zezwolił funduszom inwestycyjnym na pożyczanie akcji pod krótką sprzedaż i  ograniczył możliwość zaciągania pozabankowych pożyczek na zakup akcji. Równoczesne uderzenie w lewarowany popyt i rozluźnienie ograniczeń dla krótkiej sprzedaży ma na celu okiełznanie spekulacyjnej manii, jaka ogarnęła giełdy w Szanghaju i Hong Kongu. Amerykanie mieli też trochę problemów na krajowym podwórku. Wynikami za pierwszy kwartał potężnie rozczarował General Electric Analitycy byli przestraszeni, bo skoro tak wielka firma jak GE prezentuje tak słabe wyniki, to co pokażą mniejsze firmy? Obawy te zostały wzmocnione przez słabe wyniki innego przemysłowego giganta – Honeywell International. Obu firmom we znaki dał się mocny dolar. Dla działających globalnie amerykańskich korporacji wysoki kurs USD oznacza niższe zyski z zagranicznych kontraktów wyrażone w krajowej walucie. Niepokojami inwestorów nie przejęli się amerykańscy konsumenci. Indeks Michigan Sentiment w kwietniu nieoczekiwanie osiągnął drugą najwyższą wartość od stycznia 2007 roku. Tyle że wysoki poziom zadowolenia amerykańskiego konsumenta często bywa sygnałem kontrarnym dla Wall Street . Czyli tłum nie ma racji !!!   info Bankeir. Czy tego typu informację zanim wypłyną na szeroki rynek nie są już przetrawione przez największych finansistów na świecie ? na 100 % tak. Zasada Pareto jest wszechobecna. 4 kwietnia opublikowałem artykuł ” Tak jak $ zagra , tak świat finansowy zatańczy – świąteczna rozprawka o dolarze. Teraz powinienem zmienić walutę z dolara na juana i będzie się zgadzać. Czy poprzednie analizy można było wykorzystać ? W zasadzie tak. Pierwszy tydzień to korekta na rynkach po...