Oświadczenie FOMC i przemówienie Yellen pokręciło rynkiem jak w kalejdoskopie.

Wczorajsze oświadczenie FOMC i konferencja prasowa prezes Janet Yellen wprowadziły sporo zamieszania na rynki. Z wieczornego komunikatu FED wypadło jednak sformułowanie dotyczące dłuższego okresu czasu odnośnie utrzymywania niskich stóp procentowych. Zastąpił je zwrot sugerujący, że bank centralny będzie „cierpliwy” w kwestii normalizacji stóp procentowych, a podczas konferencji prasowej szefowa FED przyznała, że oznacza to, iż FED nie dokona żadnych zmian na najbliższych dwóch posiedzeniach. Dla rynku stało się, zatem jasne, że ryzyko zacieśnienia polityki w połowie roku wyraźnie wzrosło. Niemniej, to co dano też wyraźnie do zrozumienia, wiele będzie zależeć od tendencji inflacyjnych. Innymi słowy – istnieje zgodność, co do tego, że przyszły rok przyniesie zaostrzenie polityki. Nie ma jednak pewności, czy ruch ten zostanie wykonany w czerwcu, jak tego oczekuje obecnie większość ekonomistów (łącznie dwa ruchy o 25 p.b. w 2015 r.), czy też nieco później. Dla dolara był to jednak jednoznaczny sygnał, że FED nie będzie raczej opóźniał tego, co nieuniknione.W efekcie mocno w dół poszła para EUR/USD. Wspólna waluta straciła po tym, jak jeden z członków ECB – Benoit Coeure w wywiadzie dla francuskiego L’Opinion stwierdził, że istnieje szeroki konsensus w ECB do podjęcia szybkich działań do wprowadzenia programu QE. To zwiększyło szanse do podjęcia takiej decyzji już 22 stycznia. Niewykluczone, że był to jeden z pretekstów, który skłonił dzisiaj rano Narodowy Bank Szwajcarii do podjęcia niezapowiedzianej decyzji o wprowadzeniu ujemnej stopy procentowej (3 miesięczny LIBOR spadł do przedziału od -0,75 proc. do +0,25 proc.). Decyzja ma wejść w życie 22 stycznia przyszłego roku, czyli w dniu, kiedy swoją decyzję o zainicjowaniu QE może ogłosić ECB. art. Marek Rogalski  Można było zaobserwować ponowny atak dolara  na tegoroczny...