Krajobraz po środowym posiedzeniu FOMC i oświadczeniu Yellen.

FED zawiódł rynki, nie wprowadzając większych zmian do swoich prognoz względem stóp procentowych. Na dodatek brak jastrzębich wypowiedzi na konferencji prasowej Janet Yellen spotęgował wyprzedaż dolara. Główny punkt, na który inwestorzy wyczekiwali, czyli prognozy członków Rezerwy Federalnej względem poziomu stóp procentowych okazały się być niewiele odmienne od tych, które poznaliśmy w marcu. Jednocześnie FOMC obniżyło prognozy wzrostu dynamiki PKB w bieżącym roku z przedziału 2,8-3,0% (marzec) do 2,1-2,3%. Pomimo tego, Janet Yellen na konferencji stwierdziła, że FOMC wierzy, iż gospodarka się podnosi po niespodziewanie słabym pierwszym kwartale. Biorąc pod uwagę obniżkę prognozy trudno wierzyć w te słowa. Co więcej, warto zauważyć, że w 2014 roku przy niższym wzroście gospodarczym niż wcześniej prognozowano, stopa bezrobocia z kolei ma być również niższa. Prognozy te zrewidowano z przedziału 6,1-6,3% do 6,0-6,1%. Jak to możliwe? Najwyraźniej FED spodziewa się dalej postępującego występowania osób z siły roboczej. A więc dalej odbudowa na rynku pracy pozostanie w dużej mierze tylko pozorna. Program Quantitative Easing został zmniejszony o kolejne 10 miliardów dolarów do 35 mld. $ miesięcznie, co było oczekiwane przez konsensus rynkowy. Na konferencji prasowej została poruszona również kwestia całkowitego zakończenia QE. FOMC ma obserwować szeroki wachlarz wskaźników, które będą pomagać w podjęciu takiej decyzji. Jedną z najważniejszych danych pozostaje w tej kwestii inflacja konsumencka. Janet Yellen powiedziała, że pomimo iż CPI jest ostatnio coraz wyższe to jest to dana bardzo wrażliwa i jednocześnie zmienna a FED spodziewa się, że realnie inflacja będzie dążyć do 2% celu w 2015 roku. Brak jastrzębich komentarzy z ust Yellen na konferencji wobec oczekiwań rynku względem podwyżek prognoz, które praktycznie zostały niezmienione, spowodowało osłabienie się dolara względem większości walut....