Chyba zakocham się w kraju Kwitnącej Wiśni :)

Urlop urlopem ale ta praca pozwala na doglądanie swojego biznesu nawet z telefonu komórkowego, siedząc z wędką na pomoście i łowiąc okonie w Jeziorze Powidzkim 🙂 Ktoś powie maniactwo, uzależnienie ,choroba forexowa, a ja odpowiem freedom !!  Wczoraj już w firmie liczyłem na spokojniejszy piątkowy dzień, ale to co się działo przeszło moje oczekiwania) Bieganie za  Edwardem, kabelkiem , samurajami i złotkiem dało popalić. Oczywiście pozytywnie. Zacząłem od analizy indeksu dolarowego z ciekawości gdzie się ulokował po odczycie FOMC Patrząc tylko technicznie widać , że dolar zatrzymał się na poziomie 81.50-60 gdzie zbiegły się dwie linie oporu, pozioma i trendu spadkowego. Ponadto wskaźnik RSI wykonuje ruch powrotny. Podobny ruch widać  w historii wykresu na początku czerwca 2013. Czy to jest oznaką dalszej deprecjacji dolara ? Nie wiem ale prawdopodobieństwo jest duże zważywszy, że zapiski z posiedzenia FOMC nic konkretnego nie wniosły. Dzień obfitował w ilość danych jakie miały być publikowane począwszy od nocnych Chin, rannych niemieckich i brytyjskich PKB po południowe dane o sprzedaży nieruchomości w USA . No i działo się ) Zmienność jaka występowała niczym rollercoaster 🙂 Nie wszystko zdążyłem zapisać i uchwycić ale ogólnie dzień i tydzień zaliczam do udanych. EUR-JPY   USD-JPY   Złoto No i tak zakończył dzień indeks dolara. Na szczególną uwagę zasługuje jen, który w/g mnie wraca do trendu deprecjacji i być może zaatakuje swoje szczyty w osłabieniu. Warto spoglądać na samurajów 🙂 Pozdrawiam Krzysztof...